piątek, 21 grudnia 2012

Lista życzeń

Witajcie Kochane

Święta tuż tuż... Cieszycie się?? Ja jestem mega podekscytowana i zawsze napalam się na ten świąteczny nastrój jak szczerbaty na suchary :P

Skoro mowa o Świętach to nie można nie wspomnieć o prezentach. Kupiliście już dla bliskich wszystkie podarki?? Ja szczerze mówiąc zamierzam jutro dokończyć zakupy - ale raczej większość jest już zakupiona :)

Pokażę Wam co ja chciałabym dostać pod choinkę gdyby Kochany Mikołaj był taki wspaniały :) Może i Wam wpadnie coś w oko i podpowiecie ten pomysł komuś kto jeszcze nie wie czym Was obdarować :)

1. Perfumy Marc Jacobs Dot lub Daisy - to chyba najbardziej "pożądany" przeze mnie prezent. Marzę o tych perfumach już od dawna.



2. Kolejnym kosmetykiem jest rozświetlacz z MAC'a Soft & Gentle



3. Maska do włosów lub olejek Macadamia - muszę porządnie odżywić moje włosy i przyznam, że ta seria produktów mnie bardzo korci :)



4. Mgiełka do twarzy z witaminą E The Body Shop



5. Olej różany Stara Mydlarnia :)



A jak wygląda Wasza lista wymarzonych prezentów pod choinkę??

Pozdrawiam, Marta :*

czwartek, 13 grudnia 2012

Cera naczynkowa bez tajemnic - moja pielęgnacja

Witajcie Kochane

Dzisiaj poruszę temat cery, którą sama mam czyli cery naczynkowej. Borykam się z problemami przy tym rodzaju cery już od ponad roku. Nie powiem żeby było to łatwe bo problem nie zniknie od tak na poczekaniu - trzeba dbać o nią cały czas przy pomocy specjalistycznych kosmetyków przeznaczonych do tego rodzaju cery.

Czy zdarza się, że Wasza skóra jest zaczerwieniona dość mocno tzw. rumień?? Czy zauważacie popękane naczynka w okolicach nosa i na policzkach?? Jeśli tak to również możecie mieć typ cery naczynkowej.



Cera naczynkowa jak już pisałam jest bardzo problematycznym rodzajem cery, niezwykle wrażliwym zarówno na kosmetyki, jak i warunki atmosferyczne. Jej cechą charakterystyczną jest wyjątkowa kruchość i mała elastyczność naczyń krwionośnych, które łatwo pękają, powodując zaczerwienienia i rumieńce. Dlatego niezmiernie ważna jest pielęgnacja odpowiednio dobranymi kosmetykami przeznaczonymi dla tego typu cery - dlatego też chciałam Wam w tym wpisie nadmienić czego ja używam i być może rozjaśnić trochę sytuację z pielęgnacją takiej problematycznej cery. Nie twierdzę, że kosmetyki które używam są idealne - ciągle uważam, że mogłabym znaleźć jakiś lepiej działający krem czy też żel do mycia twarzy - jednakże jestem w miarę zadowolona ze stanu mojej cery obecnie co świadczy o tym, że kosmetyki te nie są takie najgorsze. :P

Mówiąc o cerze naczynkowej trzeba sobie zadać pytanie co może wpływać na pękanie naczynek w naszej skórze.

Przyczyny pękania naczynek:

- alergia
- zmiany hormonalne
- skłonności dziedziczne
- choroby układu pokarmowego
- nadciśnienie tętnicze
- zaburzenia krążenie

Czynniki pogodowe niesprzyjające kondycji cery naczynkowej:

- mróz
- wiatr
- nagłe zmiany temperatury

Inne okoliczności pogłębiające możliwość pękania naczynek:

- niewłaściwie dobrane kosmetyki (zwłaszcza peelingi gruboziarniste) nieodpowiednia dieta (nadmierne spożycie pikantnych potraw, gorących posiłków i napojów oraz alkoholu)
- zbyt długie przebywanie w saunie
- zbyt długie przebywanie na słońcu i w solarium
- sytuacje wywołujące gwałtowne emocje (strach, złość, stres)
- nadmierne picie kawy i mocnej herbaty
- palenie papierosów

Jak widzicie posiadanie typu cery naczynkowej nakłada na nas dość spore ograniczenia. Ale nie można pod to podporządkowywać całego życia :)

Profilaktyka

W przypadku tendencji do pękania naczynek szczególnie istotna jest właściwa dieta, bogata w warzywa i owoce. Pożądane zwłaszcza są owoce cytrusowe dostarczające witaminy C oraz produkty zawierające flawonoidy (m.in. winogrona oraz zielona herbata). Warto ograniczyć spożycie alkoholu i ostrych potraw.

Pielęgnacja

Jeśli chodzi o pielęgnację skóry naczynkowej należy przede wszystkim zadbać o dobór odpowiednich kosmetyków, nie wywołujących podrażnień i wzmacniających naczynka. Bardzo dobrym wyjściem jest zainwestowanie w całą serię kosmetyków przeznaczonych do tego rodzaju cery. Skóra naczynkowa nie toleruje skrajności w temperaturach. Stąd niezwykle istotne jest aby przy oczyszczaniu skóry nie używać gorącej ani lodowatej wody. Pamiętajcie o właściwej pielęgnacji zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy skóra narażona jest na liczne niekorzystne czynniki atmosferyczne.

Ja o kosmetykach, których używam opowiadałam już w filmiku na kanale --->> KLIK



Jeżeli chodzi o serię kosmetyków to używam serii z firmy Iwostin - Capillin. Jeżeli nie macie bardzo popękanych naczynek to polecam zakupienie sobie z tej serii tylko jedengo kremu redukującego zaczerwienienia - myślę, że będzie on wystarczający dla osób które nie mają aż tak wielkiego problemu z bardzo widocznym rumieniem i pękającymi naczynkami.



Do podstawowej pielęgnacji polecam kosmetyki przeznaczone również do cery wrażliwej - bardzo dobrze się spisują ponieważ delikatnie łagodzą cerę i przynoszą ukojenie. Do zmywania makijażu i oczyszczania twarzy polecam płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O - jest to produkt troszkę droższy ale naprawdę widać po jego użyciu różnicę.



Kolejnym łagodzącym produktem jest woda rozświetlająca Caudalie - ja używam jej wieczorem po nałożeniu kremu, świetnie łagodzi moją cerę i zmniejsza rumień. :)



Więcej informacji o reszcie kosmetyków znajdziecie w moim filmiku, do którego Was odsyłam (link macie kilka linijek wyżej).

Zabiegi kosmetyczne

Obecnie dobrym sposobem pozbycia się lub złagodzenia objawów występujących przy tego typu cerze są odpowiednie zabiegi w salonach kosmetycznych. Wśród nich należy wymienić zamykanie naczynek za pomocą metody elektrolizy czy obkurczanie naczynek przy użyciu lasera argonowego. Zabiegi te najlepiej przeprowadzać wczesną jesienią.



Mam nadzieję, że ten wpis pomoże osobom borykającym się z problemami przy cerze naczynkowej.

Jeśli któraś z Was była na zabiegu zamykania naczynek to dajcie znać czy warto pójść.

Pozdrawiam Was serdecznie, Marta :*

środa, 12 grudnia 2012

Nowe mieszkanko dla "kolorówki"

Witajcie Kochane :)

Jestem osobą zwykle bardzo poukładaną, lubię gdy wszystko ma swoje miejsce i co ważniejsze potem w tym miejscu leży. Dlatego też raczej nie mam problemów ze znalezieniem konkretnych rzeczy w domu. Próbuję się również od jakiegoś czasy wyzbyć nawyku chomikowania wszystkiego. Powiem Wam szczerze, że w niektórych kwestiach udało mi się go znacznie ograniczyć - dlatego też jestem dumna z siebie.

Jakiś czas temu pokazywałam Wam mieszkanko dla mojej biżuterii (dla tych co nie widziały -->> KLIK), a dzisiaj chciałam pokazać w jaki sposób przechowuję moje kosmetyki kolorowe, a właściwie ich część. Postanowiłam zorganizować się w lepszy sposób. Powodem zmiany w przechowywaniu jest moja nowa praca - do rannego makijażu potrzebuję zaledwie kilku produktów, makijaż muszę zrobić szybko i sprawnie dlatego też kosmetyki powinny być w zasięgu ręki i w jednym miejscu. Znalazłam do tego idealne szufladki w JYSK. Wiem, że były do dzisiaj w promocji (pojawiają się w niej co jakiś czas więc jeśli nie chcecie wydawać 50 zł to polecam poczekać na kolejną).

Jestem z nich bardzo zadowolona - zmieściło się wszystko co potrzebne a nawet dużo więcej, w dodatku są bardzo estetyczne, łatwe w czyszczeniu i przede wszystkim elegancko wyglądają :)



Myślę, że cena nie jest aż tak wygórowana i za takie ułatwienie przy codziennym makijażu, które w dodatku świetnie wygląda na biurku byłabym w stanie zapłacić więcej. Oto moje szufladki z całą zawartością :)



Niestety moja kolekcja jest za duża by weszła do tych szufladek, ale i tak jestem pod wrażeniem ich pojemności. Całą resztę pokażę Wam zapewne przy innej okazji.

A Wy co sądzicie o mojej metodzie przechowywania kosmetyków?? Macie jakieś inne ciekawe metody przechowywania Waszych skarbów makijażowych??

Pozdrawiam Marta :*

poniedziałek, 29 października 2012

Blogi, na które lubię zaglądać :)

Witajcie Kochane

Siadłam do napisania kolejnej notki gdyż wykąpałam się już i leżę wygodnie w łóżeczku. Postanowiłam zajrzeć na moje ulubione blogi, a także znalazłam 2 nowe które całkowicie zawróciły mi w głowie. Wiem, że kiedyś już Wam pokazywałam moje ulubione blogi zagraniczne zatem dzisiaj pokażę 4 blogi polskie o tematyce głownie kosmetycznej.

2 z nich będą to blogi znane już od jakiegoś czasu przeze mnie, a 2 zupełnie nowe które odkryłam dzisiaj i już jestem w nich zakochana i wiem, że będę na nie bardzo często zaglądać.

Zacznę może od blogów znanych już wcześniej przeze mnie:

1. Pierwszym z nich będzie blog jednej z moich ulubionych youtubowiczek - KLIK

Od razu podaję Wam adres do bloga - nissiax83.



Bardzo lubię oglądać jej filmiki i czytać bloga. Zawsze znajdę tam coś ciekawego dla siebie. Jest to dziewczyna, która swoimi wpisami motywuje mnie do rzadszego kupowania kosmetyków kolorowych - co uważam za duży plus (nie zawsze mi to wychodzi ale staram się :P).

2. Kolejnym znanym już od dawna przeze mnie blogiem jest The Beauty of Fashion.



Poznałam tą dziewczynę prowadząc bloga na Pingerze. Wystawia bardzo trafne, szczere i czytelne recenzje. Moim zdaniem ma niezwykłe wyczucie w sprawie kupowania nowych kosmetyków. Zawsze z miłą chęcią czytam jej wpisy i zauważyłam, że z niecierpliwością czekam na kolejne. W dodatku jest bardzo sympatyczną osóbką, która zawsze odpisuje na komentarze - co bardzo w niej cenię.

Teraz przejdę do 2 nowych blogów po których obejrzeniu wręcz nie mogłabym o nich nie wspomnieć

3. Trzeci blog znalazłam dzięki The Beauty of Fashion (za co jej bardzo dziękuję :*) - to Innocent Greed.

Mimo, iż blog ten znalazłam dopiero dzisiaj to widzę, że dziewczyna zna się na rzeczy. Również piszę rzetelne opinie na temat kosmetyków, dodatkowym plusem jest ogromna czytelność bloga i naprawdę dobrej jakości zdjęcia (ahhhh chciałabym takie móc robić).

4. Ostatnim już blogiem na dzisiaj jest - Beauty & MAC.



Ta blogerka nie ukrywam przyciągnęła mnie do siebie swoją pasją do MAC'a - ja chciałabym sobie móc pozwolić rozwinąć moja pasję do tych kosmetyków niestety względy finansowe na to nie pozwalają. Co dodatkowo mnie kusi do zaglądania na tego bloga to bardzo czytelne opinie i z tego co zdążyłam zauważyć bardzo szczere. Kolejnymi plusami są piękne, wyraźne zdjęcia i przejrzystość bloga.


Kochane to by było na tyle jeśli chodzi o moich ulubieńców blogowych o tematyce kosmetycznej i urodowej. Ostatnio stałam się maniaczką testowania nowych kosmetyków ale póki co z umiarem wprowadzam to w życie. :P

POLECAM Wam odwiedzenie blogów dziewczyn i mam nadzieję, że nie obrażą się za użycie ich banerów w tym poście.

Ps. Dziewczyny jeśli to przeczytacie kiedyś to pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że nie pogniewacie się na mnie za takie jednorazowe podkradnięcie banerów.

Pozdrawiam :*

Recenzja kremu redukującego zaczerwienienia Iwostin

Witajcie Kochane

Dzisiaj przedstawię Wam recenzję kremu marki Iwostin z serii Capillin redukującego zaczerwienienia. Jak już zapewne pisałam mam problem z czerwienieniem się skóry co jest raczej naturalne przy skórze naczynkowej, w dodatku moja skóra jest bardzo wrażliwa co ogranicza stosowanie wielu kremów. Daję Wam link do recenzji na Wizażu abyście mogły poczytać zdania innych dziewczyn - KLIK



Cena: ok. 40 zł (bywa w promocji w Super-Pharm - ok. 30 zł wtedy)

Zdaniem producenta:
Likwiduje widoczne zaczerwienienia skóry i zapobiega ich powstawaniu poprzez wielopłaszczyznowe działanie. Hamuje aktywność neuropeptydu odpowiedzialnego za czerwienienie się i wrażliwość skóry. Wzmacnia kruche naczynka krwionośne, zwiększając napięcie naczyń włosowatych. Chroni skórę przed drażniącym wpływem czynników zewnętrznych, m.in. przed promieniowaniem UV.

Skład:
Aqua, Iwonicz Aqua, Cetearyl Alcohol, Polysorbate 60, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Octyl Methoxycinnamate, C12-15 Alkyl Benzoate Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethoxydiglycol, Ethylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol, Vitis Vinifera Oil, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Butylene Glycol, Glyceryl Stearate, Aesculus Hippocastanum Extract, Hydroxyethylacrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Qualane,Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Buthylparaben, Propylparaben, Tocopheryl Acetate, Troxerutin, Dextran, Palmitoyl Tripeptide-8,Disodium Edta, Peg-8, Tocopherol, Ascorbic Acid, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Ci 77288

Moje zdanie:
W 4 kategoriach tj. opakowanie, zapach, konsystencja i efekt dam oceny w skali 1 - 5, gdzie 5 będzie oznaczało najlepszy efekt a 1 efekt najgorszy.

Opakowanie : 4
Opakowanie jest bardzo estetyczne, miła w użytkowaniu tubka, bardzo poręczna, wada jest dla mnie niestety to, iż nie wiadomo ile kosmetyku nam jeszcze pozostało, a ponadto ciężko wykorzystać go do końca, po rozcięciu opakowania okazało się, że bardzo dużo kremu pozostaje na ściankach i bez rozcięcia tubki wydobycie go byłoby niemożliwe. Ale mnie rozcinanie opakowania nie przeszkadza dlatego tak wysoko je oceniam.

Zapach : 4
Zapach jest bardzo delikatny jednak nie wszystkim może on przypaść do gustu. Mnie on osobiście nie przeszkadza ale wolałabym by ten krem był kompletnie bez zapachu.

Konsystencja : 5
Konsystencja jest bardzo przyjemna, dość lekka i łatwa w rozprowadzaniu. Krem ma kolor zielony, a jak wiadomo zieleń ma redukować rumień.



Efekt : 4,5
Szczerze mówiąc nie mogłam się zdecydować czy dać 4 czy 5 w kategorii efektu. Zauważyłam, że owszem zmniejsza rumień znacznie ale nie likwiduje go całkiem. Nadaje się pod makijaż, podkład znacznie lepiej się na nim rozprowadza i dłużej się utrzymuje, jednak cera szybciej się błyszczy i co jakiś czas trzeba przypudrowywać. Krem posiada SPF 15 co jest dodatkowym plusem, filtr ten chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV.

Podsumowując:
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego kremu, w porównaniu z innymi kremami, które powinny redukować zaczerwienienia to ten spisał się zdecydowanie najlepiej - zredukował zaczerwienienia i nie zostawiał nieprzyjemnego uczucia tłustości na cerze. Jestem z niego bardzo zadowolona, cena również nie jest jakaś bardzo wygórowana. Postaram się wypróbować jeszcze inne kremy z innych marek i porównać z tym - dam Wam znać jeśli znajdę coś lepszego. Póki co jestem bardzo zadowolona z tego.

Zatem POLECAM wypróbowanie jeśli macie problemy z zaczerwienieniami przy skórze naczynkowej :)

Pozdrawiam :*

sobota, 27 października 2012

Czemu taka piękna jesień musi się kończyć??

Witajcie Kochane

Nie wiem czy wiecie ale jestem wielką zwolenniczką lata, jesień też lubię szczególnie jeśli jest ładna słoneczna pogoda oraz za piękną gamę kolorystyczną na drzewach. Niestety po jesieni przychodzi zima, której nie cierpię :( To zimno, ponure dni, że nie wspomnę o ciapsku i mokrych butach co mnie najbardziej wkurza :(

Dzisiaj pokażę Wam zdjęcia z zeszłego tygodnia z ostatniego chyba tak ładnego dnia tej jesieni - niestety za późno zaczęłyśmy robić zdjęcia i nie widać tych pięknych kolorów :( Ale zobaczcie co jest na dobre wspomnienie tej jesieni

Moja Kochana P.



No i moje jedyne zdjęcie godne pokazania - moja P. na wszystkich zdjęciach wychodzi dobrze czego nie można powiedzieć o mnie :P



Chciałabym by ta jesień z ciepłem została u nas dłużej



Kochani życzę nam wszystkim chociaż jeszcze jednego pięknego i słonecznego tygodnia tej jesieni



Ps. swoja drogą wracając do P. to byłam u niej w tym tygodniu na 2 dni w Rzeszowie - szukałam pracy ale jak zwykle kiedy jesteśmy obie to nie możemy przejść obojętnie obok jakiegoś sklepu :P Achhh ta kobieca natura :P
Jutro porobię fotki i pokażę co kupiłam - od razu mówię jest tego naprawdę niewiele gdyż próbowałam ograniczyć wydatki :)

Pozdrawiam :*

środa, 10 października 2012

Mieszkanko dla mojej biżuterii

Witajcie Kochane

Pokażę Wam dzisiaj jak zorganizowałam mieszkanko dla mojej biżuterii. Jestem osobą, która uwielbia dodatki, a jeśli chodzi o biżuterię to dosłownie szaleję na jej punkcie. Po tym jak moja kolekcja zaczęła się z roku na rok powiększać postanowiłam znaleźć dla niej nowy sensowny domek. Tak więc rzeczy, które noszę najczęściej przeniosłam do skrzyneczki z przegródkami kupionej w Empiku, którą pomalowałam na biało - możecie ją zobaczyć przed zmianą TUTAJ.



Zatem rzeczy mniejsze typu pierścionki, kolczyki i małe wisiorki umieściłam w białej skrzyneczce (podobną tylko mniejszą możecie kupić w Pepco jest od razu w kolorze białym), natomiast przedmioty większe typu obroże i naszyjniki umieściłam w okrągłym ozdobnym pudełku kupionym w sklepie z drobiazgami :)



Bardzo podoba mi się ten sposób przechowywania biżuterii gdyż mam wszystko pod ręką.

A Wy co o nim sądzicie?? Mam nadzieję, że natchnęłam Was troszkę do zmiany organizacji Waszych skarbów. :)

Pozdrawiam :*

piątek, 28 września 2012

Moja kolekcja ESSIE

Witajcie Kochane

Dzisiejszy wpis poświęcę moim ulubionym ostatnio lakierom Essie. Jak już pisałam mam obsesję na ich punkcie - mają przepiękne kolory, formułę i genialny, ułatwiający znacznie malowanie pędzelek. Pokażę Wam moją dotychczasową kolekcję - jest maleńka, ale jak już pisałam we wcześniejszym wpisie cena jest dość znacznym wyznacznikiem moich możliwości kupna kolejnych buteleczek.


Nazwy lakierów patrząc od lewej:
- Essie Turquoise & Caicos
- Essie Miny Candy Apple
- Essie Fiji
- Essie Chinchilly
- Essie Watermelon


A jakie są Wasze ulubione marki i kolory lakierów do paznokci??

Pozdrawiam :*

środa, 26 września 2012

ESSIE Chinchilly

Witajcie Kochane

Odkąd kupiłam pierwszy lakier Essie ogarnęła mnie jakaś mania na punkcie tych lakierów - podobają mi się nie tylko ich kolory ale i formuła, no i ten nowy pędzelek wymiata. :) Wadą jest niestety cena - bo jak wszystkie wiemy 35 zł piechotą nie chodzi. :/ Dlatego staram się robić rozważne i przemyślane zakupy w szafach Essie w Super-Pharm czy w Douglasie.

Ten kolor chodził za mną już od dłuższego czasu. Mowa tutaj o Essie nr 77 Chinchilly - nazwa bardzo trafna bo kolor faktycznie przypomina futerko szynszyla - ciemny szary z nutką fioletu :P (słodkie zwierzątka swoją drogą). Oto sprawca całego wpisowego zamieszania:


A tak lakier prezentuje się na pazurkach:


Jak Wam się podoba efekt??

Ps. Jakie są Wasze ulubione kolory lakierów do paznokci na jesień??

Pozdrawiam :*

środa, 15 sierpnia 2012

Czaszki :)

Witajcie Kochane

Strasznie jestem ostatnio nie systematyczna, mam mnóstwo pomysłów na filmiki i wpisy ale jakoś brak weny by się zabrać do obróbki zdjęć czy nagrywania :( To chyba przez tą fatalną pogodę :(

No nic póki co pokażę Wam taki sneak peak mojego niedawnego zakupu, który przy okazji jest częścią mojego stroju dnia. Mam nadzieję, że dzisiaj się zbiorę do tego i wstawię ten zestaw.

Oszalałam dosłownie na punkcie tej chustki w czaszki. A Wam jak się podoba??

piątek, 13 lipca 2012

Moje nowe perełki

Witajcie Kochane

Też macie tak, że jak widzicie słowo wyprzedaż to rzucacie się z tłumem na wieszaki z rzeczami do niej przeznaczonymi?? Ja tak mam, a przynajmniej jeśli chodzi o Zarę... Uwielbiam ten sklep, niestety regularne ceny są makabrycznie wysokie. Dlatego czekam zawsze na wyprzedaże by kupić upatrzoną rzecz. Nie zawsze mi się to udaje, ale tak jak tym razem często też kupuję rzeczy, które są totalnie niespodziewanymi późniejszymi częściami mojej garderoby. Tym razem skusiłam się na buty. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Jakimś cudem udało mi się przekonać siebie by ich nie kupować w regularnej cenie i gdy zobaczyłam mój rozmiar 36 ostatni w wyprzedaży postanowiłam je kupić. Niestety panie w sklepie mi to utrudniły jak tylko mogły, nie mogłam znaleźć potem bankomatu i zdecydowałam, że jeśli będą jeszcze w następnym tygodniu to je wezmę wtedy. 5 dni później będąc znowu w Krk poszłam tam i je zobaczyłam - no nie było innego wyjścia musiały być moje!!! :D

A oto moje cuda :)
Oraz kilka fotek z innego bloga :)
Jeśli będę szła na wesele z kolegą, który mnie nie tak dawno zaprosił to na bank je wtedy wykorzystam.:)

Co o nich sądzicie?? Podobają się??

Pozdrawiam :)

czwartek, 12 lipca 2012

Inglot nr 665

Cześć Dziewczyny

Chciałam Wam na początku podziękować, że mnie odwiedzacie i wracacie na mojego bloga i mój kanał. Nawet nie wiecie ile radości daje mi nagrywanie dla Was filmików i czytanie Waszych komentarzy :) DZIĘKUJĘ :)

A teraz przechodzę już do właściwej części wpisu - chciałam Wam pokazać lakier do paznokci z Inglota z tej oddychającej kolekcji nr 665... Zakochałam się w tym odcieniu od pierwszego wejrzenia - kolor na pazurkach jest bardziej intensywny niż w buteleczce i wystarczy jedna warstwa by nie było widać prześwitów co mnie niezmiernie cieszy :)
Musze Wam go pokazać na zdjęciach mimo, że one nie oddają prawdziwej urody tego koloru :)
Podoba się Wam ten kolor??

Pozdrawiam :)

wtorek, 3 lipca 2012

Avene woda termalna

Witajcie Kochane

Przepraszam za moja nieobecność ale robiłam porządki, przemeblowanie w pokoju i duuuużo innych rzeczy. Dlatego też ze znalezieniem chwili na napisanie notki lub nakręcenie filmiku było bardzo ciężko.
Postaram się w najbliższym czasie nadrobić zaległości. Właśnie patrze na przygotowanych do filmiku ulubieńców czerwca :)

Zdradzę Wam jednego z nich - jak widzicie w tytule posta będzie to woda termalna z Avene.
Ogólnie naczytałam się dużo pozytywnych opinii na jej temat na Wizażu i postanowiłam spróbować. Niestety cena odstraszała mnie skutecznie przez dłuższy czas. Ale krążąc koło półki z nią w Super-Pharm w końcu zdecydowałam się kupić buteleczkę o najmniejszej pojemności czyli 50 ml.
Oto co pisze producent:
Woda termalna z Avene w aerozolu to naturalnie kojąca woda dla skóry wrażliwej. Woda ze źródła Avene jest jedyną wodą pobieraną ze źródła w warunkach sterylnych w nowoczesnym zakładzie produkcyjnym. Dzięki temu, woda termalna z Avene, zachowuje w całości właściwości źródła termalnego: kojące, łagodzące podrażnienia, działające przeciw wolnym rodnikom. Jest on dostępna pod postacią aerozolu, rozpylanego za pomocą azotu, który jest gazem obojętnym dla środowiska naturalnego, niepalnym i nieszkodliwym dla warstwy ozonu. Woda termalna z Avene jest nieodzowna dla wszystkich osób ze skórą wrażliwą. Jest to naturalny produkt, którego wszystkie właściwości zostały zachowane dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii.

Woda termalna Avene - koi skórę, łagodzi podrażnienia, neutralizuje szkodliwy wpływ wolnych rodników
Działanie łagodzące:
* oparzenia słoneczne
* po leczeniu przeciwtrądzikowym
* pokrzywka
* podrażnienie
* zaczerwienienia po goleniu
* po depilacji

Działanie relaksujące i odświeżające:
* oparzenia słoneczne
* utrwalenie wodoodpornego makijażu
* latem
* podczas podróży

A oto moje zdanie:
Z początku kupując ją (mimo tych wielu przychylnych opinii) nie byłam nastawiona do niej optymistycznie. Myślałam, że to bujda na resorach... Ale na szczęście mogę z czystym sercem stwierdzić, że się myliłam i moje obawy okazały się bezpodstawne. Woda ta spełnia wszystkie podpunkty jakie podaje producent na opakowaniu. Moja skóra zaczęła lepiej wyglądać. Utrwalenie makijażu (nie tylko wodoodpornego) jest bardzo dobre, świetnie odświeża podczas podróży i co najważniejsze łagodzi oparzenia słoneczne - a w ostatnich dniach dosłownie uratowała mi życie spełniając ostatnią z wymienionych funkcji. Skóra przestała mnie piec z czego się niezmiernie cieszę. Kupiłam właśnie dużą butlę gdyż tak się zakochałam w tym produkcie - mój niezbędnik na lato :)

POLECAM ten produkt wszystkim szczególnie w tym okresie roku.

Dla chętnych informacja - obecnie w Super-Pharm jest promocja na serię kosmetyków Avene i woda termalna o pojemności 300 ml kosztuje 34,99 zł zamiast 49,99 zł (chyba - nie pamiętam dokładnie początkowej ceny :P)...

Pozdrawiam :)